Tłumaczenie wg Google'a

A po co?

- Żeby o sobie pamiętać oczywiście. I żeby ewentualnie móc się poznać. Niestety, nie pomoże to mojemu image, bo ci, którzy mnie znają lepiej, rozwieją złudzenia nowych znajomych, ale co tam…

Strona nie jest indeksowana, a jej adres dostaje się tym, co trzeba, czyli krewnym, przyjaciołom i znajomym, których interesuje spotkanie w doborowym gronie. Nie poleca się więc rozpowszechnianie go jak profilu na FaceBooku.


niedziela, 29 sierpnia 2010

Świerszczychrząszcz

Pod tą wdzięczną nazwą kryje się kabaret ze Szczebrzeszyna. Wybraliśmy się dziś ekipą na występ onego, co się odbywał podczas dożynek poleskich, Państwo sobie + - wyobraża, jak to mogło wyglądać. No więc nie. Tak nie wyglądało. Przyjemnie, na poziomie i ogólnie z kulturą. Nawet było honorowe oddawanie krwi, gdzie zamiast zwyczajowych ośmiu czekolad się kino domowe albo odkurzacz wygrywało. No? Nie mówiłem, że było cool turalnie?
A tego Świerszczychrząszcza to gdzieś sobie wyhaczcie koniecznie, bo zabawa przednia jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz