Tłumaczenie wg Google'a

A po co?

- Żeby o sobie pamiętać oczywiście. I żeby ewentualnie móc się poznać. Niestety, nie pomoże to mojemu image, bo ci, którzy mnie znają lepiej, rozwieją złudzenia nowych znajomych, ale co tam…

Strona nie jest indeksowana, a jej adres dostaje się tym, co trzeba, czyli krewnym, przyjaciołom i znajomym, których interesuje spotkanie w doborowym gronie. Nie poleca się więc rozpowszechnianie go jak profilu na FaceBooku.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2011

Do Jerozolimy

Fotka z autobusu autorstwa Krzysztofa, robiona komórką. Przy okazji przedstawiam: autor, Ks. Krzysztof Drews, prorektor gdańskiego seminarium duchownego, był jednym z uczestników naszej pielgrzymki. Kto nie zna, niech żałuje.

Przyjechaliśmy. Samolot czarterowy linii Air Italy Polska wylądował w Ovdzie punktualnie. Proszę nie zazdrościć: na zewnątrz temperatura 25 stopni. Słoneczko i ani jednej chmurki.


Po drodze do Jerozolimy odprawiliśmy mszę na pustyni.


jacek właśnie przygotowuje, co potrzeba.(foto Olga).

Jedziemy dalej i za moment zatrzymujemy się na przerwę kawowo-toaletową. Widoczki typowe dla Izraela: młodzi chłopcy i dziewczyny z karabinami. I ciekawostka: cywil w jeansach z giwerą. Okazuje się, że każdy żołnierz, również na urlopie, musi pilnować swojego karabinu. Fajnie co?

A z okien naszego hotelu mieliśmy widoczek następujący



Może być, nie? (foto Olga)

Sam hotelik - rzecz gustu. Na jedzenie nikt nie narzekał, choć arabskie. :-) Jak dla mnie - średnio zadbany. Się nazywa "Seven Arches". Dajcie znać, czy link działa, bo kiedy go umieszczałem, strona była zawieszona z powodu jakichś prac nad nią.

Niektórzy wybrali się jeszcze w nocy pod Ścianę Płaczu.

(foto Olga)