Tłumaczenie wg Google'a

A po co?

- Żeby o sobie pamiętać oczywiście. I żeby ewentualnie móc się poznać. Niestety, nie pomoże to mojemu image, bo ci, którzy mnie znają lepiej, rozwieją złudzenia nowych znajomych, ale co tam…

Strona nie jest indeksowana, a jej adres dostaje się tym, co trzeba, czyli krewnym, przyjaciołom i znajomym, których interesuje spotkanie w doborowym gronie. Nie poleca się więc rozpowszechnianie go jak profilu na FaceBooku.


piątek, 22 stycznia 2010

Nasza Lenie

Taaa... Obiecałem dać posłuchać naszego organisty i dziewczyny, która animuje śpiew na Mszach niedzielnych.
No to
proszę.
No klimat inny nieco niż na Time Square, ale mnie i tak się podoba.

5 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie śpiewa ten organista. Pewnie stąd nazwa organ wokalny. Choć z drugiej strony ten organ brzmi jak kataryn.
    Robert - zdrów? Bywaj!
    P.S. Jak znosi mrozy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne.
    ...ale czy ona śpiewa tak na "zwykłych" mszach?

    pozdrowienia z Antwerpii
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. No więc po pierwsz mrozy znoszę dobrze, bo tu mrozów póki co nie mamy.
    Po drugie Lenie śpiewa na Mszach swoim własnym głosem, chociaż oczywiście inny repertuar. Nawet się stara ludziom pomagać i trochę ich animować, no ale to ciągle nie jest Time Square ani Koinonia Jan Chrzciciel. :) Niemniej ludzie jako tako śpiewają.
    Co do organisty, to chyba sobie świadomie wybrał taką cokolwiek ascetyczną formę, bo na Mszach gra ci on z dużym wdziękiem. Nagranie jest zez płyty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra pora (kto w jakiej strefie czasowej - niech sobie aktualną wstawi). Uprzejmie donoszę, że mrozy u nas zjechały z -19'C do -7'C, za to oj zaczęło sypać. Zadymka ostra. Śnieg dosłownie pada poziomo! To skąd się bierze na ziemi, skoro powinien dolatywać do NY? Ciao.

    OdpowiedzUsuń
  5. A bo może nie ma energii ten śnieg, żeby dolecieć. Zmęczony drogą., czy co? U nas powyżej zera, żeby nie było wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń