Rozumiem, że ten i ów stracił już nadzieję, że tu kiedykolwiek znajdzie coś nowego… Podejmuję kolejną próbę nawrócenia… ;)
Wczoraj przyleciałem na Sycylię. Będę tu zastępował mojego współbrata, który musiał na kilka tygodni wyjechać z San Cataldo, gdzie mieści się Oaza Koinonii i gdzie nasi księża sprawują liturgię w pobliskim kościele rektorskim.
Dziś jeszcze mały postój/przestój w pobliżu Trapani, gdzie wczoraj wylądowałem. Jutro mamy tu spotkanie dla małżeństw, a wieczorem przewidziano dojazd do domu, czyli do San Cataldo właśnie.
Przewidywany okres pobytu w ciepłych krajach - trzy tygodnie. Dziś mieliśmy tu ok. 30c. Lato!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz