Tłumaczenie wg Google'a

A po co?

- Żeby o sobie pamiętać oczywiście. I żeby ewentualnie móc się poznać. Niestety, nie pomoże to mojemu image, bo ci, którzy mnie znają lepiej, rozwieją złudzenia nowych znajomych, ale co tam…

Strona nie jest indeksowana, a jej adres dostaje się tym, co trzeba, czyli krewnym, przyjaciołom i znajomym, których interesuje spotkanie w doborowym gronie. Nie poleca się więc rozpowszechnianie go jak profilu na FaceBooku.


czwartek, 23 grudnia 2010

Gwiazdkowo


Hmmm... Się skasował wpis, co tu go byłem umieściłem. Opowiedziałem w nim o licznych moich jesiennych zajęciach: o misjach w Miłoradzu, o kursach w Warszawie i Bydgoszczy i o wspólnotowych wyjazdach do Białegostoku. No, szkoda. :-) Nie zachowałem na dysku, a jakoś nie mam tyle samozaparcia, żeby go jeszcze raz tworzyć.
Pozdrawiam wszystkich świątecznie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz