Tłumaczenie wg Google'a

A po co?

- Żeby o sobie pamiętać oczywiście. I żeby ewentualnie móc się poznać. Niestety, nie pomoże to mojemu image, bo ci, którzy mnie znają lepiej, rozwieją złudzenia nowych znajomych, ale co tam…

Strona nie jest indeksowana, a jej adres dostaje się tym, co trzeba, czyli krewnym, przyjaciołom i znajomym, których interesuje spotkanie w doborowym gronie. Nie poleca się więc rozpowszechnianie go jak profilu na FaceBooku.


środa, 20 stycznia 2010

Urodziny Doroty R.

Kto jej nie zna, niech żałuje, albo niech nadrobi zaległości.
Wszystkiego najlepszego, Dorota! Szkoda, że nie mam żadnej Twojej fotki. Chyba, że podeślesz?

3 komentarze:

  1. Dołączam się szalenie - wszystkiego naaaj Pani Doroto!!! Tylko nie wiem, Robercię, czy się zaliczam do ktosi jubilatki nieznających, czy wręcz przeciwnie - nie do tych, którzy ją znają? Gdyż w rozterce jestem nie wiedząc czy żałować... I nadążając za narzuconym przez Roberta zapytaniem nieśmiało wpisuję się w kolejkę do foty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znasz Wojtuś, niestety. Mam nadzieję, że kolega Andrzej, Doroty małżonek, nie założy nam embarga na fotki w związku z narastającym zainteresowaniem... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A co się ten małżonek Andrzej kolega nie ujawnia, ino z ukrycia wysyła do korespondencji żonkiem? Choć od urodzin się nie odzywają - pewnie jeszcze imprezja trwa wnioskuję?

    OdpowiedzUsuń