Tłumaczenie wg Google'a

A po co?

- Żeby o sobie pamiętać oczywiście. I żeby ewentualnie móc się poznać. Niestety, nie pomoże to mojemu image, bo ci, którzy mnie znają lepiej, rozwieją złudzenia nowych znajomych, ale co tam…

Strona nie jest indeksowana, a jej adres dostaje się tym, co trzeba, czyli krewnym, przyjaciołom i znajomym, których interesuje spotkanie w doborowym gronie. Nie poleca się więc rozpowszechnianie go jak profilu na FaceBooku.


sobota, 24 grudnia 2011

Życzenia i donosy

Ponieważ w Wigilię nawet zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, to ja postanowiłem się odezwać również. Należy Wam się informacja o tym, że od 26 października przebywam w Makaronowie (dla niewtejemniczonych - we Włoszech). Cel - wspomóc dwie nasze wspólnoty:: w Recanati i w San Cataldo na Sycylii.
Przy okazji pobytu w Recanati zwiedziłem sobie Apulię: byłem w Taranto, Foggi i w San Giovanni Rotondo. Zwiedziłem też Ascoli Piceno, ale to już bliżej Recanati.
Nie muszę Wam mówić, że mamy tu cieplej niż nad Wisłą, choć dzisiaj rano w Recanati było 0 stopni. Na Sycylii za to można było zapomnieć, jaki to mamy miesiąc. W połowie grudnia można było na boso łazić po plaży albo, jeśli wola, wcinać pomarańcze prosto z drzewa.
Przede mną święta we Włoszech, ale już wkrótce wracam do domu. Aby obejrzeć filmik z życzeniami, należy kliknąć w odpowiednim miejscu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz